• Wpisów:64
  • Średnio co: 18 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:09
  • Licznik odwiedzin:7 567 / 1201 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak tam u was?

Ja jestem po studniówce na której było mega <3333
Chce tak więcej <3

A wy?
Macie gimbale lub studniówki?
 

 
Hej
Postanowiłam rozpocząć coś w stylu cytat dnia oraz tygodnia. Co wy na to? Poza tym oczywiście będą też inne cytaty z książek bądź filmie

Dzisiejszy cytat
》"Tam na dole zostało wszystko to co cie meczy... patrząc w górę wokół świat wydaje sie lepszy"《

Ostatnio czytałam książki Katarzyny Miszczuk i spodobało mi się kilka opisów.

"Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem."

"Prawdziwi przyjaciele. Kto by pomyslał, ze znajdę ich w piekle."

"Czy was też tak strasznie wkurzają optymiści?
Chodzi taki dookoła ciebie i ciągle się uśmiecha,
a ty masz ochotę go udusić."

"Proszę, zatrzymaj czas,
byśmy przeżyli to jeszcze raz,
Niech znów śpiewa dla nas las,
proszę, zatrzymaj czas... "

"Pustka, cisza, wieczny sen bez snów"

"Marzenie, które dręczy serce,
Sprawia, że drżą mi ręce.
Jedno pragnienie:
Spotkac cię na jawie."


"Gdzie nie ma ciebie, tam nie mam mnie".
 

 
Mój nastrój zależy od pogody i od Ciebie.

Raniąc mnie, niszczysz mi świat. Mój świat którym byłeś stworzycielem.
 

 
Dość dawno mnie znowu nie było... przepraszam

"Powiedzcie mi, ile jeszcze dni minie zanim zobaczycie, że świat i Wy ginie? Może zobaczycie, a może nie, przecież jesteście zamknięci, jak kupa w klozecie."
Zostanę.

Majac Ciebie mam wszystko na czym mi zależy

Siedzę w kuchni o poranku pijąc kawę i myśląc o Tobie.
 

 
Lepiej być:
a)Samotnym
b) samej/samemu ale szczęśliwym
c) z kimś ale nieszczęśliwa/szczęśliwy
d) zakochana w kimś kto ma już parę

Czy może lepiej być samotnym, samej ale szczęśliwej i w dodatku zakochanej w kimś kto ma już parę?
Niestety mi się to przytrafiło...
  • awatar Panna15: Samej ale szczęśliwej! :D Współczuje ci ale będzie ok :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gdy ciało A działa na ciało B a ciało B działa na ciało A to ciało C się nie wtrąca.
Ale
Gdy ciało A działa na ciało B a ciało B działa na ciało C to co ma zrobić ciało A?

Trójkącik? Tzw friendzon? To boli gdy ktoś kogo kochasz cie odrzuca. Ale działa to też w drugą stronę. Kogoś innego też boli gdy ty go odrzucasz. Wiec zastanów się. Nie rań innych. Nie rań siebie.
  • awatar Zakira Luna: Ulubiony tekst mojego profesora od fizyki, który do tej pory pamiętam: Ciało rzucone na łoże traci na oporze :P
  • awatar lady_in_black: nigdy nie jest idealnie. czasami inaczej wygląda to w czasie. czasami budzimy się za późno, a czasem gubimy. synchronizacja wcale nie jest łatwa. xoxo
  • awatar Your_Drug: Zapraszam na rozdanie, organizowane na moim blogu ;)Pozdrawiam ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiele się zmieniło.
Wiele przeżyłam przez ten rok.
Ale chyba zaczynam nowy rozdział w życiu.
To chyba dobrze nie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ja już po treningu a wy?
Codziennie ćwiczyłam po pół godziny. Fakt zdenerwowałam się bo waga przybyła mi dwa kg ale nie przejmuje się. To "zejdzie"

Mój plan na ten tydzień:

Poniedziałek

Wtorek

Środa

Czwartek

Piątek

Sobota i Niedziela




Plan na następny tydzień:

Poniedziałek
Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską

Wtorek:

Środa:

Czwartek:

Piątek

Sobota niedziela - ćwiczenia na kręgosłup



Dziękuje za komentarze pod ostatnim postem oraz kilka wiadomości opisujące wasze starania nad piękną sylwetką.

"Ada" poruszyła bardzo ciekawą kwestie co do sklepików szkolnych. U mnie w szkole średniej również został zamknięty sklepik co jest raczej śmieszne. U mnie w szkole przeważają chłopaki którzy są wysocy dobrze zbudowani, oni owszem zdrowo się odżywiają ale potrzebują też takie produkty które zostały zabronione. Po drugie to chyba śmieszne że możemy kupić legalnie papierosy czy alkohol a nie możemy zjeść głupiego czekoladowego batonika albo drożdżówki z serem. Po za tym moja szkołą jeszcze zamyka drzwi na długiej przerwie abyśmy nie jedli śmieciowego jedzenia. no to jest kpina! Szkołą średnia ludzie to nie podstawówka! Tam można uczyć dzieci, co powinny jeść a czego nie. Po za tym kiedyś kiedyś kiedyś 10 lat temu gdy chodziłam do podstawówki dostawaliśmy mleko smakowe które było sponsorowane przez ministra zdrowia czy coś takiego. Wiecie że ono również zostało wycofane? Czy to nie jest dziwne? ehhh

no cóż. W szkołach powstają protesty co do zamkniętych sklepików. U mnie np. uczniowie robili sobie kanapki z opiekacza, robili kawę itp na korytarzu. Nauczyciele nie zwracali na nas uwagi nawet jeden poprosił o kawę

Posty będą dodawane co tydzień. Mam nadzieje że nadal będziecie pisać komentarze i wiadomości

Miłego weekendu


 

 
Hej. Tak zaczynam bloga od nowa. Ale to tylko dlatego że postanowiłam coś zmienić w swoi życiu.
Po zerwaniu z Damianem wiele się zmieniło, straciłam wiele kontaktów ze znajomymi, strasznie przytyłam.
Chce to zmienić.
Wiem że ten blog i tak bardzo mało ludzi czyta, ale chciałabym żeby go nie tylko czytać ale i zapamiętać.

Będę prowadzić ten blog jako pamiętnik z moich starań nad zmienieniem życia.
Rozpoczął się nowy rok szkolny, zauważyłam że wiele osób odwróciło się ode mnie. Nie mam im tego za złe. Lecz to trochę boli.

Codziennie postaram się wrzucać tutaj zdjęcia które mają na celu zmotywowanie mnie... was do dalszego życia. Przez całe wakacje miałam ochotę się zabić. Cierpiałam strasznie. A ten tydzień był podobny. Ciągła myśl o śmierci.

Tak na sam początek.
Moja obecna waga to 66kg wiem, strasznie dużo... mój wzrost to ok. 178cm.
Mój cel?
Waga 45kg. Chce być chuda!

Nikt w klasie ze mną nie gada oprócz jednej koleżanki. Jest mi strasznie smutno z tego powodu. Postaram się to zmienić ale nie wiem czy to wyjdzie na dobre.

W tym roku z własnej głupoty pisze się na 4 rozszerzenia. Czy sobie poradzę? Zobaczmy.

Życzcie mi powodzenia.

Każda dziewczyna jest piękna, nie ważne ile waży, jak wygląda, jaki ma kolor włosów czy skóry. Możesz mieć 70kg przy wzroście 150cm to i tak jesteś piękna!

Tylko jeśli nie czujesz się dobrze przy swojej wadze, wyglądzie to to zmień. Tak jak ja. Gdy przytyłam ostatnio straciłam wiarę w siebie. Chce to zmienić!

NIE WAŻNE JAK WYGLĄDASZ, WAŻNE JAK SIĘ CZUJESZ!!!


Pewnie, każda z nas chciała by mieć taką sylwetkę:


Zamiast takiej:


ALE SKORO TAK CI TO PRZESZKADZA TO, TO ZMIEŃ! POTRAFISZ! KAŻDA/KAŻDY Z NAS TO POTRAFI!



Jaka wdł was jest prawidłowa figura? Bo jak dla mnie to między 3 a 2.
Jeśli nie odpowiada ci twój nadmiar tuszy zmień to ale też nie przesadzaj bo chyba nie chcesz być taka jak ona;



Codziennie będę tutaj wstawiała zestaw ćwiczeń które wykonuje oraz wagę, jadłospis itp.
Chce być z wami podczas tej walki. Nie zawsze będzie kolorowo. Gdzieś w połowie będziemy chciały/ chcieli się poddać. Ale czy to zrobimy? Oczywiście że nie.

Jeśli nie masz silnej woli to zaproś do ćwiczeń koleżankę. W grupie raźniej, a czasem i ona zmotywuje cię jak tobie nawet nie będzie chciało się ruszyć tyłka z łóżka
Wiem, że pogoda nie sprzyja do szczęśliwego uśmiechu ale odnajdź w sobie energie która ci pomoże przetrwać ten jesienny, ponury świat




Jeśli chcecie piszcie do mnie ale w komentarzach waszą wagę, jadłospisy, motywacje oraz pomysły na kolejne posty. Czekam na was!
Powodzenia kochani


  • awatar Gość: świetny pomysł na bloga. Moja obecna waga to 69kg przy wzroście 180cm. Oczywiście że chce schudnąc, ale nie wiem jak. Czuje że z twoim blogiem dam radę. Powodzenia na początek. Co do kolejnego wpisu to zgadzam się że powinien być o anoreksji lub bulimii. to groźne choroby a tak mało dziewczyn ją rozpoczyna nie myśląc o konsekwencjach. Powstawiaj kilka fotek napisz co o tym myślisz i będzie git. Moim zdaniem powinnaś też wstawiać ćwiczenia które sama robisz oraz np co jeść a czego nie i np. co dziś jadłaś, nie myśląc o kaloriach oczywiście. Ja osobiście staram się bardzo mało jeść ale wiadomo nie zawsze wychodzi. OOo możesz też opisać o tym że sklepiki szkolne znikają ze szkół i jakie jest twoje zdanie, za czy przeciw. U mnie zamknęli bo nie było nic, dosłownie NIC ze zdrowej żywności ;( każdy uczeń jest przeciwko no bo do sklepu jednak trochę ze szkoły mamy a przerwy są ledwie 5 min. wiec kiedy mamy wychodzić? po za tym życzę powodzenia w zimę jak będzie pełno śniegu itp.
  • awatar Panna15: Zgadzam się z Tobą, moja obecna waga to 55kg przy wzroście 169cm, oczywiście chce to zmienić choć wszyscy mi mówią że mam wagę prawidłową. Nie chce być anorektyczką no ale... co do pomysłu na kolejny wpis to możesz zrobić o anorektyczkach. Tak by ludzie nie przesadzali z odchudzaniem. Powodzenia :* <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powoli chyba wracam do życia. Od mojego zerwania z Damianem zaszyłam się. Przestałam żyć. Prawdziwym powodem dla naszego zerwania był jego wyjazd za granice do pracy. No cóż.
Wakacje przeleżałam w łóżku. Znajomi wpadali codziennie ale i tak nie chciało mi się z nimi gadać. Całymi dniami leżałam i tępo patrzyłam się w sufit lub ścianę.

Ostatnio (wczoraj) tata przyniósł małego szczeniaka do nas do domu. Pokochałam go od razu. Rozruszał mnie trochę.
Większość czasu nie mam co robić. Spędzałam go z Damiankiem a teraz? Najpierw obejrzałam wszystkie możliwe filmy. Od kreskówek po dramaty do horrorów. Dosłownie wszystkie. Chodzę na spacery z Demonkiem. Zaczęłam nawet czytać książki.
Ewelina stwierdziła że muszę odświeżyć szafę. Wieć wybrałam się na zakupy. Ale wciąż czuje się pusta. Zakochałam się w nim i to tak porządnie. Nie zmienie tego od tak. Szkoda.
Co do opowiadania nie mam siły go kończyć. Myślę nad zamknięciem tego bloga na dobre. Za dużo wspomnień z Damiankiem...
Jeszcze dam wam znać kiedyś. Może za kilka dni wstawię coś. Jak mi się coś odmieni.

Miłej niedzieli.
 

 
Tak. Jak się okazało Damian postanowił od nas odpocząć. Gdy wróciłam siedział u mnie na ganku z różą. Gdy zobaczył nasz samochód od razu się podniósł. Rodzice weszli do środka.
Padał deszcz.
On stał z przemokniętej kurtce. Spytałam czy może ma ochotę wejść. Pokręcił głową. Wręczył mi różę. Powiedział przepraszam.
Podeszłam do niego. Przytuliłam się a on nie odwzajemnił gestu. Stał jak ten posąg. Odchyliłam się i spytałam co się stało a ten nic. Po chwili powiedział cichym głosem. "Ja muszę... odpocząć. Od nas. Nie to nie twoja wina. To moja" wyjąkał i odszedł.

Poryczałam się. Rodzice wyjrzeli na dwór ponieważ długo nie wracałam. Stałam tam w letniej sukience. Włosy rozpuszczone, tusz rozmazany. Cała mokra. Róża raniła mi dłoń do krwi, ale ból nie nadchodził.
To koniec. Zrozumiałam.

Przez następne kilka dni leżałam w łóżku i płakałam. Moja mama, przyjaciółki i inni próbowali mnie pocieszać. Ale nic nie dało.
W pewien słoneczny dzień postanowiłam wyjść na dwór i go zobaczyłam. Stał przy swoim motocyklu. Gdy mnie zobaczył zrobił zbolała, cierpiącą minę. Mi łzy pociekły.
"Jak się trzymasz?" Spytał.
Bez słowa rozpłakałam się. On podszedł do mnie, przytulił mnie. Pocałował w głowę, wyszeptał cicho przepraszam.
Otarł mi łzy, pocałował obie powieki i odjechał w siną dal. Miałam mieszane uczucia.
Może jest jeszcze nadzieja na nas? Ja go tak kocham.
Wiem że Damianku to czytasz. Wiem bo pomagałeś mi stworzyć tego bloga od początku.
Wiedz że kocham cię mocno i nigdy nie przestanę. Tęsknie. Wróć proszę.

Więcej go nie zobaczyłam. Wiem minął zaledwie tydzień od zerwania i z dwa dni od spotkania przed sklepem ale ja nie mogę o tobie zapomnieć.


Prolog. Tak stwierdziłam że dam wam próbkę a wy możecie to przeczytać jak chcecie.

Stałem oparty o marmurową barierkę. Patrzyłem na księżyc w pełni.
Matka szuka mi żony, ale czy ja chce? Pewnie miło by było mieć kogoś przy sobie ale czy zaraz musi być żona? Są problemy w państwie. Wiem, bo ojciec mnie szkoli. Sam król 12 państw. 12 państw z których już w następnym tygodniu ma przyjechać 12 panien które muszę zapoznać i wybrać najlepszą.
Nagle spostrzegłem koło muru cień. Osoba miała na sobie czarny kaptur. Przez chwilę odwróciła się i spojrzała na coś pod moim balkonem. Jej twarz była białą. Włosy koloru piasku. Musiała być z wioski z pod naszego królestwa. Ale co ona tu robiła?
Złapałem miecz i wybiegłem na dół. Kilka osób spojrzało się na mnie dziwnie.
Dziewczyna stała nieopodal bramy miasta. Złodziejka. - pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy. Rzuciłem się w jej stronę lecz ta uciekła. Schowała się do ogrodu.
Pobiegłem za nią.
Stała nieopodal jabłoni.
-Stój - powiedziałem stanowczym głosem. Ona przestraszona odwróciła się i spojrzała na mnie. -Czego chcesz?
Ona spojrzała na mnie zdziwionym wzrokiem. Czyżby nie rozumiała ojczystego języku?
-Złodziejka - powiedziałem wskazując mieczem na jej torbę. Ona delikatnie pokręciła głową. - Pokaż co tam masz.
Już sięgała do torb by wysypać zawartość lecz ktoś zawołał mnie po imieniu. Pojawiło się światło od pochodni. Dziewczyna przestraszona uciekła nim zdążyłem się zorientować. Zakląłem pod nosem siarczyście.
-Paniczu Diggory co książe tu robisz? - zapytał jeden z moich sługów.
-Zobaczyłem coś... - po chwili machnąłem ręką - nie ważne.

Wróciliśmy do zamku. Nie mogłem zapomnieć o nieznajomej. Było w niej coś takiego... co pociągało. Widać była biedna ale czego tu szukała skoro nic nie ukradła?
Ciekawe.
- "Nieznajoma" - Kate

- Książe Diggory
 

 
Niestety wakacje tak szybko mijają. Trzeba zarabiać kasę na kolejne

Powrót do domu nie był taki zły. Musiałam pożegnać się ze wszystkimi których tutaj poznałam i w ogóle... wyprawili grilla na moją część. Słodko
Lot samolotem znowu był nudny. Tym razem siedziałam sama. Z Piotrkiem też musiałam się pożegnać. Nie wracał jeszcze a szkoda. Nie że my po tym pocałunku coś tam coś tam...
Od kilu dni Damian przestał się odzywać i się strasznie boje...

Droga była mozolna i nudna. Przeczytałam z dwie książki i z 3000 razy przesłuchałam całą moją pleyliste. Ciągle gryzło mnie sumienie z jakiegoś powodu ale nie mam pojęcia dlaczego....

Wspomniałam przedtem że zaczęłam pisać. Nawet coś tam wychodzi ale czy ja wiem...
historia jest w klimacie zamków, księżniczek... ale bez smoków i wieży
Może jak wrócę do domu to ją wstawię.
Po 15 rozdziale zorientowałam się że ta historia jest o mnie. Co dziwne. Nie chciałam o sobie pisać. TO samolubne ale nie wiem. Jeszcze nie wiem czy to jest tak jak chciałabym się czuć czy tak jak jest. Chyba to i to... Przeplata się ale nie łączy. Zresztą sami zobaczycie. Milady Anastazja poszukuje odpowiedniej wybranki dla swojego syna. Nagle on zakochuje się w służącej, która zatrudniła się w służbie ponieważ umiera jej brat. Na początku udaje nie wiadomo kogo lecz miłość zwycięża. Oboje muszą się ukrywać z miłością. Milady Anastazja zaprosiła 12 dziewczyn z różnych państw, jej syn ma wybrać ale on nie potrafi bo jest zakochany w Kate.

Wiem takie sobie no ale jak człowiekowi się nudzi

Wpis piszę podczas lotu do Warszawy gdzie będę miała przesiadkę do pociągu i potem auta. Czyli w domu będę dopiero za 5 godzin...
 

 
Pierwszy lot.

Minęło sporo czasu od ostatniego postu. Wiele sie działo. Spotkałam wiele razy Piotra a to na imprezach na plaży a to przy basenie. Zawsze otoczony gromadką dziewczyn. Nie zazdroszczę ich bo wiem że sama mam takie bóstwo tylko strasznie daleko...
Podczas jednej takich imprez zaprosił mnie do tańca. I jakoś tak rozmowa się nawiązała. Jeden, drugi, siódmy drink. Tańce. Próbował mnie pocałować lecz mu uciekłam. No cooo??? A Damian?

Kilka razy również jeździłam z rodzicami ogólnie po kontynencie. Raz spotkałam ludzi który zaprosili mnie na darmowy lot szybowcem. Z chęcią się zgodziłam.
Start był najgorszy. Strasznie wciskało w siedzenie. Nawet dali mi samej pokierować!
TO było coś magicznego. Zobaczyć to wszystko z góry. Piękne słońce, woda, kraj... Gdybyście to mogli zobaczyć...
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Bardzo chciałam bym polecieć jeszcze raz no ale
Jak na razie wszystko jest okey zobaczymy na jak długo. Niedługo trzeba wracać do Polski.

A wiecie nawet zaczęłam pisać opowiadanie. Tak. Ja opowiadanie. Nie to nie jest takie samo jak to kiedyś kiedyś co pisałam o chorobie. To jest ee wesołe. Może kiedyś wam pokaże ;D
Mam nadzieje że ten blog zostanie na bardzo długo. Na zawsze. Miło by było wbić na niego za dajmy 50 lat i tu taka niespodzianka
Piszę również pamiętnik w formie takich małych karteczek. Wiecie jedna kartka jeden dzień. Też bardzo fajne. Polecam.
 

 
Wyjazd.

Mamie wcale nie przeszkadzał fakt że wróciłam coś koło drugiej w nocy. Wręcz się cieszyła że spędzam czas ze znajomymi a nie tak jak dawniej czytałam książki. Uważa że Damian ma bardzo dobry wpływ na mnie.

Pobudka niestety koło 9 by zdążyć na samolot. Lecę do Brazylii. Mój ojciec bardzo chciał w końcu tam "zajrzeć"

Damian przyjechał o 10 by pomóc mi z walizkami i takie tam

Z domu wyruszyliśmy koło 13. Damian koniecznie chciał odwieźć mnie motocyklem a moi rodzice nie mieli nic przeciwko. Jechaliśmy prosto na lotnisko. Szczęśliwa wtulona w plecy mojego chłopaka.

Lot samolotem był dość nudny, włączyłam sobie muzykę i większość przespałam. Moi rodzice rozwiązywali krzyżówki....
Obok mnie siedział sympatyczny blondyn o niebieskich oczach.
Zagadałam do mnie pare razy ale tylko tyle. Przecież ja mam Damianka <3

Po dłuuuuuuugiej podróży w końcu wylądowaliśmy. Wsiedliśmy do wynajętego auta i ruszyliśmy do naszego hotelu. W recepcji gdy rodzice próbowali się dogadać z facetka poczułam że ktoś się na mnie intensywnie patrzy. Odwróciłam głowę a tam sympatyczny blondyn o niebieskich oczach!!!
Zagadał ponownie.
Pogadałam z nim chwilkę... no dobra przyznam się rodzice musieli na nas czekać bym się nie zgubiła
Nieznajomy wynajął pokój na tym samym piętrze. Miał na imię Piotr i był zaledwie o dwa lata starszy ode mnie. Przyszły student medycyny. Słodko.

 

 
Zakończenie roku.

W końcu ten wymarzony dzień. Koniec nauki. Do odebrania tylko świadectwo.
Zapowiadał się piękny upalny dzień. Ubrana w krótką czarną spódnice jechałam sobie MPK do szkoły po zwykły papierek i na ognisko z Damiankiem <3
Niestety moja wychowawczyni postanowiła dać nam godzinny wykłam o naszej klasie przez cały rok. Matko...

Damian musiał czekać nam nie z pół godziny. Ale na szczęście był na tyle miły że naprawdę poczekał.
U niego przebrałam się w cichu na ognisko i pojechaliśmy jego yamahą nad wodę gdzie zebrało się już kilka osób.
Piwo, muzyka, tańce i tak do północy aż w końcu policja przyjechała i dała nam zaledwie 10 minut na zniknięcie z ternu albo mandaty. Ja wraz z Damianem pojechaliśmy do mnie.
Tam posiedzieliśmy na trampolinie tak coś z pół godziny. Trochę skakaliśmy, trochę całowaliśmy się. Było magicznie.
Coś koło drugiej w nocy mama Damiana zapytała kiedy wraca no i niestety musiał spadać do domu. Uświadomiłam sobie że to ostatnia noc gdy go widzę. Obiecał mi że wpadnie do mnie jutro z rana by się pożegnać ewentualnie mnie odwieźć na lotnisko. Jest kochany <33333
 

 
Szłam sobie z Wiktorią do sklepu. Z racji jakiś tam egzaminów sklepik szkolny był zamknięty wiec cała szkołą wysypała się na dwór. Niestety.

W sklepie przed szkołą kolejki ciągnęły się nie wiem ile.
No ale na szczęście prawie przy kasie spotkałam mojego kumpla. Podeszłam do niego i poprosiłam by zapłacił nam za to picie. Jak się okazało on też wykorzystał ten patent i musiałam ubłagać jego kumpla by zapłacił. Na szczęście chłopak był sympatyczny i zapłacił nam za to picie.

Wyszłam przed sklep z Wiką a za nami ten kumpel. Jadł sobie loda. Przechodząc koło nas wymazał mnie nim i poszedł sobie dalej. Ja dogoniłam go ztarłam to z twarzy i wytarłam w niego śmiejąc się. Odchodząc powiedziałam smacznego a Wika dodała że niedawno miałyśmy w-f i również powiedziała smacznego. Odchodząc śmiałyśmy się z niego jak wypluł kawałek loda.

Idąc do szkoły minęłam Damiana. On podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek. Od razu się zdziwił że mam jakiś lepiący się. Odparłam że wysmarował mnie kolega a ten śmiał się aż łzy poleciały mu z oczu. Dałam mu tzw kuśkańca w żebra i odeszłam udając obrażoną.

Później pojechałam wraz z Damianem na jego yamahie do domu. Usiadłam na jego łóżku a on coś tam poszedł przynieść do picia. Usiadł koło mnie.
W pewniej chwili pocałował mnie namiętnie w usta.
Opadłam na łóżko całym ciałem a Damian uniósł się nade mną i lekko przygniatając mnie całował.

W pewnej chwili do jego pokoju wpadł młodszy brat. Zdziwiony aż stanał i zapytał "A gdzie twoja dziewczyna" Damian spalił buraka a ja śmiałam się aż mnie brzuch rozbolał. Kocham tego urwisa. (W sumie tego dużego też xd)
Mama Damiana nalegała bym została na obiad ale niestety spieszyłam się do domu. Niedługo wyjeżdżam na wakacje i trzeba się przygotować. Damian ze smutkiem odwiózł mnie do domu.
Moi rodzice bardzo się ucieszyli na widom mojego chłopaka. Mama zaprosiła go na obiad, tata sobie z nim porozmawiał o motocyklach.

Bardzo mnie cieszy fakt że go zaakceptowali. Mama nawet spytała czy by nie pojechał z nami no ale musiał pomóc swoim rodzicom. Będę za nim tęsknić te dwa tygodnie